Pałac Romantyczny w Turznie

10.07.2021r.
Pałac Romantyczny

Zaczniemy od pozytywów. Duży bezpłatny parking, olbrzymi ogród, piękny i elegancki budynek. Zapowiada się bardzo dobrze. Miła obsługa i przestronna recepcja, półeczki z alkoholami. Zachwyt, och i ach, bywał tutaj Chopin, jest teraz Śląska Księżniczka. Fantastycznie.

Pokój i… jest nadal cudownie, bo nie trzeba wkładać tej durnej karty do gniazdka, aby był prąd w pokoju (zamek w drzwiach elektroniczny, nie żaden klucz, to tak dla jasności). To jeszcze jeden plus (niespodziewany): aneks kuchenny, ale o tym później.

Dużo przestrzeni, klimatyzacja, zasłony dobrze chroniące przed promieniami słońca oraz wielkie, w miarę wygodne łóżko. Łazienka również przemyślana, dobrze zorganizowana, ze sporą ilością wieszaków oraz szerokim kaloryferem, co jest to o tyle istotne, że jest gdzie suszyć rzeczy. Często bywa problemem, że się powiesi jeden ręcznik i trzeba stroić krzesła, aby było gdzie suszyć kąpielówki czy przemoczoną kurtkę…

Teraz będzie mniej różowo, bo… dygresja! Tak, wiem, czekaliście na to.

Jestem pracoholikiem, przez co wszędzie podróżuję z laptopem i nawet mając oficjalnie urlop, coś tam robię zawodowo (i regularnie publikuję na blogu). Moja narzeczona to dzielnie znosi. Trudno mi rozstać się z robotą, więc dobry Internet i sejf to dla mnie kluczowe elementy w hotelu, a nie jakieś tam widoki.
Mając te informacje, wracamy do recenzji.

Nie było sejfu w pokoju, a na booking.com mówili, że jest… Czy byłem marudzić o to w recepcji? Nie! Dlaczego? Uważam, że wyznacznikiem jakości hotelu jest jego najgorszy pokój. Skoro zdecydowano się wpuścić tutaj gości, to powinien on spełniać wszystkie wymagania (przecież inne mogły być zajęte itp., więc kara i minusy muszą być).
Przez przypadek zauważyłem na booking.com, że mają też być gniazdka przy łóżku. Nie było. No dobra, prawnik by się wykłócił, że były, bo lampki przy łóżku były do nich wpięte, ale same gniazdka były tak ukryte, że musiałbym odsuwać łóżko, aby wpiąć ładowarkę. W samym pokoju też specjalnie dużo tych gniazdek nie było.

Czy może być gorzej dla kogoś, kto pracuje na urlopie!? Tak! Wi-Fi hotelowe ledwo działało, ale często się zrywało (fakt, w ostatni dzień pobytu ciut się poprawiło) i pozostawiało wiele do życzenia. Oczywiście LTE też postanowiło nie być w stanie penetrować murów pałacu, więc publikacja recenzji to był istny koszmar. Nie mówiąc już o wgrywaniu filmiku na YouTube. Tak, tak, mogłem to zrobić z domu, przed wyjazdem, ale to nie jest wytłumaczenie!

Największy problem to znalezienie winowajcy. Czy przestano dbać o gości, czy to COVID, czy jedno i drugie? Niestety, widać już piętno czasu… wszędzie. Ogród, zwłaszcza w bardziej odległych częściach, mało zadbany. Tak, tak, wiem, że mają kawał terenu do utrzymania, ale nawet plac zabaw do dzieci, był… ponury. Od frontu i zaraz wokół pałacu wszystko bardzo ładnie jednak się prezentuje.

Pałac Romantyczny

Łabędź, który nas powitał przy małym stawie, jest źle wychowany! Ciągle się smyrał po tyłku i nie chciał nam zapozować do zdjęcia.

Pałac? Po bliższych oględzinach okazało się, że również miał drobne usterki. W pokoju jednak ciut gorzej, bo kilka zarysowań na meblach mogę zrozumieć, jeszcze tych mebli nie wymieniono, ale brak choćby zamaskowania zadrapań na ścianie trochę rozczarowuje, zwłaszcza w takim miejscu.

Brak lustra poza łazienką, a jak wiadomo, niektórzy lubią się umalować, przejrzeć przed wyjściem itp. Dodatkowe lustro albo toaletka byłyby dużym plusem. A tak, zawsze trzeba korzystać z lustra w łazience, które oczywiście lubi być zaparowane po kąpieli.

To teraz ta „kuchnia”. Nie zakładałem, że w hotelu coś takiego spotkam, jednak równie szybko, jak zachwyciło, tak i zawiodło. Była tylko mikrofalówka, zlew oraz trochę zastawy (zabrakło widelców, ale były łyżki, miski i talerze). Trudno mi to ocenić, bo z jednej strony nie oczekiwałem w ogóle kuchni, z drugiej strony niby była, ale nawet nie było tam gąbki do mycia naczyń ani pełnego zestawu sztućców. Do tego kompletnie nie rozumiem, dlaczego lodówka była… w części sypialnianej (tak, wiem, to tzw. minibar). Więcej sensu miałaby w kuchni, skoro takową dodali do pokoju.
Czyli troszkę bardziej na plus, ale kuchnia miała potencjał na spory dodatkowy atut, gdyby ją uzupełnić. Ważne jednak, że gotując wodę, człowiek nie ryzykuje, że coś zaleje mu laptopa. Czasem w pokojowych hotelach bywa ciasno, wszystko jest upchane na małym stoliczku.

Pora znów wyjść z pokoju, tym razem na śniadanie. Tutaj jest normalnie. Żadnych rewelacji ani żadnych poważnych uchybień. Trochę szkoda, bo mogłoby być coś niepowtarzalnego, tak jak niepowtarzalny jest ten pałac. Za to zaintrygował mnie ekspres do kawy na kapsułki, bo można było nie tylko wybrać rodzaj kawy, ale i fikuśne smaki.

Aha, narzeczona za ten fragment mnie opieprzyła, więc dodaję informację: sala śniadaniowa jest przepiękna!

Pałac Romantyczny Pałac Romantyczny

Pora na obiad, czyli teraz restauracja hotelowa. Tak, nadal jesteśmy w sekcji minusów.
Zupa z raków, smakująca jak zwykła pomidorowa, z jedną małą szyjką z raka. Podobny zabieg przy zupie szczawiowej z „chipsami z boczku”: był jeden i to malutki.
Główne dania również nie zachwyciły, a w tej cenie powinny być bardzo dobre.
Deser na finał ładnie podany, jednak też bez rewelacji w smaku.
Pałac Romantyczny Podsumowując, wydamy więcej, niż jedzenie powinno tu kosztować, szkoda.

Ostatnie wyjście: strefa SPA, basen, sauny itp. Przykro mi, ale tutaj nie będę dużo komentować. Wszystkie te atrakcje są dla mnie… nieciekawe. Owszem, wyleżałem się w jacuzzi i było fajnie. Szlafroki, ręczniki, suszarki – wszystko jest. Natomiast pocić się nie lubię, więc sauny olewam. Żal mi marnować piwo na kąpiel w piwie (a pokój do tego i bale przygotowane pod tę atrakcję wyglądały zachęcająco). A pływać nie umiem i dobrze mi z tym.

Podsumowując:
Pałac Romantyczny chętnie odwiedzę znowu, bo to magiczne miejsce pomimo wielu minusów.
Na szczęście wiele z nich da się naprawić, niektóre nikomu nie będą przeszkadzać. Na pewno warto odwiedzić to miejsce, zwłaszcza jak się chce poobcować bardziej z ciszą, naturą i sielankowym klimatem.

Szóstek!

Śląska KsiężcznikaŚląska KsiężcznikaŚląska KsiężcznikaŚląska KsiężcznikaŚląska KsiężcznikaŚląska Księżcznika

Galeria

Pałac Romantyczny Pałac Romantyczny Pałac Romantyczny Deszczowy dzień Pałac Romantyczny

Zapraszam do kontaktu oraz współpracy wydawców dużych i małych, twórców i fascynatów gier planszowych poprzez e-mail slaskaksiezniczka Małpa gmail Kropka com lub bezpośrednio na .

Strona wykorzystuję pliki cookies w celu analizy ruchu na stronie, funkcji społecznościowych oraz narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w polityce cookies.
Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Tak | Nie